Sekcja WKS Śląsk Wrocław Badminton zaczęła działać we wrześniu 2021. Jest to nowatorski projekt propagowania badmintona stworzony z inicjatywy Pawła Prądzińskiego – wieloletniego zawodnika, byłego reprezentanta Polski w Mistrzostwach Świata i Europy, obecnie głównego trenera naszej sekcji wyczynowej.  

Równocześnie wystartowały zajęcia dla amatorów i sekcja wyczynowa, w której trenuje utalentowana młodzież z dużym potencjałem sportowym i coraz większymi osiągnięciami. 

Za nami pierwszy sezon działalności, czas na podsumowanie. O wynikach i planach rozmawiamy z trenerem Pawłem Prądzińskim. 

Stworzenie takiej sekcji jak WKS Śląsk Wrocław Badminton było Twoim marzeniem. Jak oceniasz ten pierwszy rok działalności? Czy był trudny rok? 

Paweł Prądziński: Na pewno był bardzo pracowity, bo musieliśmy cały projekt stworzyć od podstaw. Znaleźć odpowiednie hale sportowe na treningi, pozyskać do naszego projektu trenerów z osiągnięciami, znaleźć sponsorów, którzy zaufają, że w nasz projekt warto zainwestować. W końcu trafić do rodziców i dzieci, i przekonać ich, że badminton jest sportem dla nich. Wbrew pozorom dużo łatwiej poszło nam stworzenie sekcji wyczynowej. Mieliśmy grupę utalentowanej młodzieży, z którą trenowałem już wcześniej. Wiedziałem, że to są talenty, które trzeba cierpliwie szlifować, a będą efekty. 

To prawda sukcesów sportowych w sezonie 2021/2022 było całkiem sporo. Praktycznie z każdych zawodów, gdzie startowali Twoi podopieczni, przywoziliście medale. Bardzo często były to złote medale i to na najważniejszych turniejach w Polsce tj. Drużynowe i Indywidualne Mistrzostwa Polski Młodzików. Sukcesy na pewno napędzają do tego, żeby jeszcze więcej pracować, ale ile trzeba trenować, żeby osiągać takie efekty. 

Paweł Prądziński: Ważne jest nie tylko, ile, ale rownież jak i z kim (śmiech). Miałem szczęście, że trafili do mnie bardzo utalentowani chłopcy, ambitni i nastawieni na ciężko pracę. Jestem trenem, który szczerze mówi zawodnikowi, co trzeba zmienić, by się rozwijać i iść do góry – nawet jeżeli czasem kończy się to fochem 🙂 Zawsze powtarzam: „Czym ciężej na treningu, tym łatwiej na zawodach”. To właśnie na treningu buduje się narzędzia do wygrywania zawodów. Jeśli na treningu dajesz z siebie maxa, ma zawodach też nie odpuszczasz rywalowi w kluczowych momentach i później zdobywasz złoto.

Zaczęliście bardzo ambitnie. Jakie są plany sekcji wyczynowej na nowy sezon 2022/23?

Paweł Prądziński: Od września 2022 startujemy w rozgrywkach II ligi Polskiego Związku Badmintona, a naszym celem jest awans do 1 Ligii. 

Planujemy udział w turniejach międzynarodowych zaliczanych do rankingu europejskiego. Możemy zdobyć na nich cenne punkty do rozstawienia, a nasi zawodnicy – doświadczenie. Dzięki niemu rośnie motywacja do dalszej gry i pracy. Doświadczenie sprawia, że zawodnik rozumie swoje mocne strony, dostrzega także te słabsze, które trzeba poprawić.

Krótko mówiąc: wyruszycie na podbój Europy. 

Paweł Prądziński: „Podbój” to chyba za duże słowo, ale jesteśmy ambitni. Wiem z doświadczenia, że trzeba mierzyć się z najlepszymi, żeby rozwijać się sportowo. Poza tym chłopcy, z którymi pracuję wyczynowo, są świadomi celów, które sobie stawiamy.

Wróćmy do grup trenujących amatorsko. Czy na tym polu także macie takie spektakularne sukcesy? 

Paweł Prądziński: Jeżeli chodzi o amatorów i propagowanie badmintona wśród dzieci i młodzieży wiemy, że mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Bardzo ważna jest edukowanie i pisanie, pisanie o zaletach badmintona. Wielu osobom badminton kojarzy się z rekreacyjnym (najczęściej wakacyjnym) odbijaniem lotki, ale dla większości jest to gra bez reguł i zasad. Wiele osób nie wie, ile zalet ma badminton, jak wszechstronnie rozwija motorycznie i ile umiejętności kształtuje – umięjętności tak ważnych dla dzieci, które większość czasu spędzają w szkolnej ławce lub przed komputerem. Na zajęciach dla początkujących uczymy od podstaw: zasad gry, taktyki, poprawnego trzymania rakiety i odbijania lotki. I nagle – kiedy robimy to świadomie – okazuje się, że w tym  „odbijaniu” liczy się wiele elementów i bardzo ważne są umiejętności. I kiedy złożymy te wszystkie elementy razem, badminton naprawdę jest świetną zabawą, która wciąga do gry.

Ile nowych dzieci udało Wam się wciągnąć do gry? 

Paweł Prądziński: Zajęcia dla amatorów prowadziliśmy w 5 miejscach we Wrocławiu dla ponad 70 dzieci, które zaczęły swoją przygodę z badmintonem. Okazało się, że nasze zajęcia mają duże zainteresowanie wśród dorosłych, dlatego stworzyliśmy też grupę dla osób dorosłych. Skupiamy się jednak na zajęciach dla dzieci i młodzieży, i w tym kierunku chcemy się rozwijać.  

Co Twoim zdaniem można i należy zrobić, żeby zwiększyć popularność badmintona i przyciągnąć do tego sportu jeszcze więcej młodzieży. 

Paweł Prądziński: Badmintona jest obecnie najszybciej rozwijającym się sportem rakietowym w Europie. Chcielibyśmy, żeby było tak i w Polsce, ale dajemy sobie jeszcze trochę czasu 😉 Przede wszystkim trzeba edukować rodziców, a dzieciom dać szansę spróbowania. Niektóre łapią bakcyla od razu, od pierwszego treningu. Czasem jeszcze nie znają zasad gry, ale badminton odpowiada im dlatego, że jest szybką i dynamiczną grą. Mogą się wybiegać, poruszać i zmęczyć, a jak jeszcze przy okazji da się ograć kolegów, to już wszystko gra 😉 Wiemy, że mamy sporo do zrobienia, dlatego zawsze zachęcamy młodzież, żeby przyszła i spróbowała. Pierwsze zajęcia u nas zawsze są gratis. Można przyjść, spróbować i wtedy zdecydować, czy wchodzę do gry. 

W ramach propagowania badmintona nasza sekcja organizuje też warsztaty i eventy, w których może wziąć udział każdy. W grudniu 2021 na naszych Olimpijskich Mikołajkach treningi prowadzili najlepsi zawodnicy badmintona w Polsce: Przemysław Wacha (15-krotny Mistrz Polski i czterokrotny olimpijczyk), Adrian Dziółko (olimpijczyk i złoty medalista drużynowych mistrzostw Polski). Na warsztaty z Przemkiem Wachą i Adrianem Dziółko zapisywali się i amatorzy, i osoby grające wyczynowo. Wszyscy chcieli zobaczyć, jak grają najlepsi… Wiem, że nawet największe projekty nie były wielkie od razu, ale jestem cierpliwy, ludzie mi ufają, bo czują, że stoi za mną pasja, entuzjazm i przekonanie do tego, co robię. W projekt WKS Śląsk Badminton od początku zaangażowałem się na 200%. Było wiele osób, które mówiły: „Badminton? Kto dzisiaj gra w badmintona?”, ale ja już tak mam, że przeciwności napędzają mnie do działania. 

Działasz i ciągle się rozpędzasz… Skąd bierzesz na to wszystko energię. 

Paweł Prądziński: Praca z młodzieżą to moja pasja. Uwielbiam obserwować, jak moi podopieczni się rozwijają. Jak wkładają całe serce w treningi. Wynik do dodatek i nagroda motywacyjna dla mnie jako trenera. Ale nawyki, które młodzież nabiera dzięki uprawianiu sportu są największym plusem na przyszłość. Oczywiście jako trenera interesuje mnie medal Mistrzostw Europy oraz stworzenie dużej skruktury klubowej dla młodzieży i pasjonatów dorosłych, którzy aktywnie integrują się z klubem i kibicują mocno naszym podopiecznym 😉

ZESTAWIENIE najważniejszych osiągnięć sekcji wyczynowej WKS Śląsk Wrocław w sezonie 2021/2022:  

– Mikołaj Morawski – 1 miejsce w rankingu europejskim do lat 17 w grze podwójnej  (15.05.2022), 

 – Bartosz Puńko – 13 miejsce w rankingu europejskim do lat 17 w grze pojedynczej chłopców,

– ZŁOTY MEDAL i TYTUŁ DRUŻYNOWEGO MISTRZA POLSKI MŁODZIKÓW w Białymstoku (grudzień 2021), 

– TRZY ZŁOTE MEDALE na Indywidualnych Mistrzostwach Polski Młodzików singiel, debel, mikst, 

– 1 miejsce w ogólnopolskiej klasyfikacji klubowej Mistrzostw Polski na startujących 51 klubów, 

– ZŁOTY, SREBRNY I BRĄZOWY MEDAL na MIĘDZYWOJEWÓDZKICH MISTRZOSTWACH MŁODZIKÓW w Kiełczowie w kategoriach singiel i debel chłopców (kwiecień 2022),

– TYTUŁ MISTRZA I VICEMISTRZA na MISTRZOSTWACH DOLNEGO ŚLĄSKA w kategorii Młodzicy (kategoria wiekowa U15),

– ZŁOTY MEDAL na międzynarodowych zawodach „Yonex POLISH U17 INTERNATIONAL” dla Mikołaja Morawskiego (marzec 2022), 

– ZŁOTY MEDAL na turnieju OLIVER CZECH U17 INTERNATIONAL dla Mikołaja Morawskiego (kwiecień 2022 Krumlov), 

– ZŁOTY MEDAL na GRAND PRIX POLSKI 2021 (XI 2021 Drzonków) dla Bartosza Puńko w kategorii: gra mieszana w parze z Kają Ziółkowską.